niedziela, 28 kwietnia 2013

9. Ta chwila

            „Jej Granger... nawet w ręczniku ci do twarzy...”
  - Ale co ubrać?! Co ubrać?!
            Hermionie dzień minął bardzo szybko. Była w sklepie i przygotowała sobie obiad. Po południu rozpakowywała wszystkie swoje rzeczy więc czas minął jej niesłychanie szybko.
            Poszła wziąć prysznic, a w głowie siedziało tylko jedno pytanie.
  - Co mam założyć?! Nie mogę się zapytać Ginny, bo by była ciekawa z kim idę, a nie mogę powiedzieć, że z Malfoyem!
            Wysuszyła prędko włosy, nałożyła delikatny makijaż i pobiegła do swojej szafy. Przeszukała chyba ją całą, przymierzyła chyba wszystko co było możliwe. Zaczęła się zastanawiać w co ubierze się Malfoy, pewnie coś eleganckiego, on zawsze ubiera coś ładnego, wszystko do niego pasuje, bo jest taki przystojny!
  - Skup się Hermiona!! No nie wiem!
            Usiadła na ziemi przed swoją szafą. Nagle zobaczyła jakieś pudełko w środku.
  - Ah...
            To była sukienka, którą kupiła sobie na kolejną ważną randkę z Ronem. Nigdy jej nie ubrała, ponieważ między nimi zaczęło się psuć, a teraz on wyjechał.
  - Nie, nie mogę... - szepnęła.
            Odłożyła ją na miejsce. Nie potrafiła by jej ubrać. Pamięta jeszcze jak ją kupowała. Była taka wtedy szczęśliwa! Ta sukienka jest przecież taka piękna! W niej Mionka wygląda bardzo dojrzale i seksownie. Miała nadzieję, kiedy ją kupowała, że kiedy Ron ją w tym zobaczy opadnie mu szczęka i będzie powtarzał jej jaka jest piękna.
  - To co mam założyć....?
            Cały czas myślała o tej sukience, tak bardzo pragnęła ją kiedyś założyć. Ale czy to będzie odpowiednia okazja? Czy Draco czasem nie wyśmieje jej, że tak bardzo się wystroi?
  - A olać go!
            Dziewczyna zerwała się na równe nogi. Chwyciła pudełko do ręki i wyjęła sukienkę.
            Wyglądała w niej przepięknie. Była czarna, bardzo kruka i obcisła. Idealnie podkreślała jej talie. Miona była bardzo zadowolona, to jednak będzie odpowiedni strój na ten wieczór.
            Zdążyła w samą porę. Ktoś zapukał do drzwi więc poleciała szybko, żeby je otworzyć.
  - Łał... Hermiona wyglądasz.... łał...
  - Ty także Draco - uśmiechnęła się dziewczyna.
            Wyszli z kamienicy. Dziewczyna nie miała pojęcia gdzie idą, bo Draco miał to zaplanowane, prawda?
  - To co robimy? - spytał się blondyn.
            Spojrzał na niego z przerażeniem, ale chłopak tylko się prychnął.
  - Jak zawsze łatwowierna. Nie bój się, mam przemyślane wszystko.
            Dziewczyna kiwnęła głową na znak, że rozumie. Chwycił ją pod ramie, na co od razu zareagowała.
  - Teleportujemy się czy nie? - spytał się Draco, trochę był oburzony tą jej nieufnością.
  - A tak. Przepraszam.
            Dziewczyna wpatrywała się w podłogę. Chłopak nie mógł przestać się jej przyglądać. Dzisiaj naprawdę wyglądała obłędnie. Wtedy na dyskotece myślał, że lepiej już być nie może, a jednak się mylił. Dziewczyna była trochę speszona, ale on się za bardzo tym nie przejął.
            Teleportowali się oboje przed drzwi jakiegoś budynku.
  - „Le Gavroche”?! Ta wspaniała i zarówno droga francuska restauracja?!
  - Ważne, że wspaniałą jak to mówisz.
  - Ale mogliśmy iść na pizze albo coś.
  - Sądząc raczej po twoim stroju bardziej pasujemy tutaj.
  - Ale... - zaczęłam ale jej przerwał.
  - No Granger, ja zaproponowałem randkę więc ja płace, w czym problem?!
  - RAN... DK.... A....
            Mionie trochę dziwnie było się przyznać do tego słowa. Wolała raczej nazwać to spotkaniem, albo jakimś wspólnym wyjściem.
  - Idziemy?
  - Tak, tak - powiedziała pośpiesznie.
            Hermiona nie spodziewała się, że może tak dobrze się z nim dogadywać. Rozmawiali o wszystkim, nawet niekiedy się śmiali. Ich rozmowa nie przypominała w żadnym stopniu tych rozmów z przeszłości. Draco nawet parę razy wspomniał, że Miona wygląda ślicznie. On sam wyglądał dzisiaj świetnie. Miał ubrany oczywiście garnitur, który podkreślał kolor jego pięknych tęczówek.
            Wieczór minął spokojnie, Hermiona czuła się bardzo szczęśliwa. Na początku myślała, ze będzie żałować tej ich randki, ale było wspaniale!
            Poszli jeszcze na spacer do parku. Rozmowa szła im bardzo dobrze, nie było raczej cichych i niezręcznych sytuacji.
  - Czyli twój ojciec siedzi w Azkabanie - powiedziała smutno dziewczyna.
  - W sumie tak chyba lepiej.
  - A co na to twoja mama? Nie smutno jej, że się wyprowadziłeś?
  - Moja matka... ona...
            Draco wyglądał na smutnego, dziewczynie zrobiło się przykro. Czy coś źle powiedziała?
  - Draco?
  - Moja matka nie żyje.
            Hermiona spojrzała na niego zdziwiona. Było jej tak przykro. Pamiętała panią Malfoy, nie była dla niej jakoś szczególnie dobrą osobą, no przecież była to żona śmierciożercy.  Ale było jej przykro, bo była to jednak mama Dracona, musiało mu być ciężko.
  - Przykro mi.
  - Mnie też. A co tam u ciebie?
            Zrozumiała ten gest, chciał szybko zmienić temat więc posłusznie to zrobiła. Tylko nie wiedziała co ma powiedzieć.
  - No moi rodzice załatwiali mi to mieszkanie.
  - Aha.
            To pewnie dlatego chłopak widział tu niedawno jakiegoś mężczyznę, to pewnie był pan Granger. Wszystko stawało się jasne.
            Spojrzał na nią, w świetle księżyca jej twarz wyglądała tak pięknie. Miał jedno marzenie, pragnął by Miona poczuła coś do niego, pragnął by się w nim zakochała. Wtedy bez wyrzutów sumienia mógłby śmiało przyznać, że i on coś do niej czuje. Wszystko stałoby się prostsze.
  - Miona?
  - Hmm.?
  - Przepraszam cię.
            Dziewczyna stanęła w miejscu. On zaraz koło niej, tylko nie wiedział czemu to zrobiła. O co znowu chodzi?
            Postanowił przeprosić ją za wszystko. Za to wszystko co jej zrobił w przeszłości, chciałby zacząć od początku. W sercu czuł, że nienawidzi się za to wszystko. Źle ją oceniał, a teraz gdy z każdym dniem wie o niej więcej, czuje, że.. że … mogłaby być osobą, którą pokocha.
  - Za co znowu?
  - Za wszystko - powiedział cicho. - Idziemy?
  - Czekaj, czekaj, czekaj.
            Draco już chciał ruszyć dalej, ale Miona chwyciła go za rękę i zatrzymała.
  - Jak to za wszystko?
  - Przepraszam cię za to, że cię przezywałem i obrażałem. Za wszystkie te lata, w których byłem dla ciebie niemiły. Strasznie mi...
  - Strasznie co? - spytała się Miona, bo chłopak robił za duża przerwę.
  - Głupio mi, naprawdę.
  - Ahhaa... - powiedziała spokojnie i powoli, nadal nie wiedziała, czy mówi to poważnie, ale obiecała sobie, że mu uwierzy.
            Dziewczyna puściła jego rękę i udała się w dalsza drogę. Chłopak jeszcze przez chwilę stał i wpatrywał się jak odchodzi.
  - W tej sukience wygląda tak pięknie  - powiedział do siebie szeptem.
            Zaraz do niej podbiegł, a gdy tylko to zrobił chwycił ją z powrotem za rękę. Hermiona chciała zaprotestować, ale bez skutku.
  - Nawet za rękę nie mogę cię potrzymać na chwilę? - powiedział urażony Malfoy
  - No już dobrze.
            Szli powoli. Ale Hermionie znudziło się spacerowanie.
  - Wracajmy już - zaczęła marudzić.
  - Dobrze no - odpowiedział tym samym tonem blondyn, starał się ją przedrzeźniać.
            Miona tylko skarciła go wzrokiem. Teleportowali się więc przed kamienice. Weszli do środka. Nadszedł czas by się pożegnać.
  - Wejdziesz jeszcze na chwilę? - spytała się brązowooka.
  - Jasne - odpowiedział bez zastanowienia.
            Kiedy tylko znaleźli się w mieszkaniu, Draco podszedł do Hermiony i zrobił coś czego oboje się nie spodziewali. Draconem targnęły same emocje i pragnienia. Nie chciał już przed nikim niczego udawać, ani ukrywać. To byłoby bezsensowne i do niczego by tym nie doszedł.
            Ta chwila mogła się okazać najlepszą w jego życiu.


8 komentarzy:

  1. Świetny jak zawsze! :D
    Pozdrawiam i życzę weny! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny! :D
    faajnie że ją przeprosił ;) mam nadzieje że teraz się do siebie zbliżą :)

    Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog ! Czekam na dalsze części <3
    To mój blog , również o dramione (♥) . zapraszam
    http://dramione-diliges.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie zaczęłam czytać i bardzo mi się podoba :D Czekam na więcej! Zapraszam tez do siebie: http://magic-can-do-everything.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!