piątek, 3 maja 2013

10. Legilimens

            Draco podszedł do Hermiony i ujął jej twarz w obie dłonie. Patrzyli sobie w oczy.
  - Draco.... co ty..?
            Uciszył ją jednym spojrzeniem. Przez jego głowę przechodziło mnóstwo myśli. Wahał się, ale był pewny, że wykona następny krok. Nie może dłużej czekać.
            Zbliżył się do niej jak najbardziej. Przyciągnął ją do siebie, zamknął oczy i pocałował.
            Delikatny, krótki pocałunek blondyna okazał się dla dziewczyny bardziej namiętny i tysiąc razy cudowniejszy od każdego pocałunku Rona. Kiedyś go kochała, ale teraz już nie. Również zamknęła oczy i odwzajemniła jego pocałunek. Chłopak się zdziwił, spodziewał się raczej odrzucenia.
  - Granger całuje Ślizgona? - spytał się z uśmieszkiem na twarzy, ale nie był teraz wredny dla niej. Cały czas był oszołomiony więc starał się zachowywać normalnie.
  - Zamknij się - odpowiedziała i uśmiechnęła się.
            Draco gwałtownie chwycił ją w tali. Pocałował po raz kolejny. Nie mógł się opanować, dziewczyna działała na niego całego. Był to już śmielszy i jeszcze bardziej namiętny pocałunek. Oboje wyłączyli wszystkie swoje myśli, chcieli dać się ponieść tylko uczuciom i pragnieniom. Jednak pragnienia blondyna były na tą chwile większe od pragnień Miony.
            Każdy jego pocałunek starała się odwzajemnić. On całował ją coraz częściej i bardziej nachalnie. Każdą chwile, kiedy ich usta były ze sobą połączone, Draco pragnął jak najlepiej wykorzystać. Łapczywie skradał jej każdy pocałunek. Trzymał ją mocno w swoich objęciach. Miona prawie nie dotykała już podłogi. Powoli przemieszczali się w stronę salonu. Dziewczyna nie widziała niczego poza nim, nie obchodziło ją nic poza tą chwilą. Może i było to dla niej dziwne. Malfoy tak bardzo pragnął jej pocałunków. Nie było już dla niego czasu na nic innego jak na pocałunki. Po co wymienić się paroma słowami, czy spojrzeniami? Po co nawet oddychać?
            Pierwszy raz poczuła taką bliskość Ślizgona, czuła się wspaniale.
  - Draco.
            Nie zwracał na nią uwagi. Właśnie znaleźli się w salonie. Dziewczyna nie zauważyła nawet kiedy oboje znaleźli się na kanapie. Blondyn jest bardzo umięśniony, ma dużo siły. Trzymał ją cały czas w żelaznym uścisku.
  - Draco.
            Położyli się oboje, a Draco był teraz na niej. Chłopak nie chciał przerywać tych pocałunków. Miona tak bardzo działała na jego pragnienia. Pociągała go całego, nigdy wcześniej tak bardzo tego nie odczuwał. Przy wszystkich dziewczynach, z którymi był blisko, nigdy nie odczuwał takiego dużego pragnienia. Chciał ją mieć, chciał być przy niej, całować ją, dotykać jej ciała.
  - Draco - powiedziała już głośniej, czemu on jej nie słucha.
            Czuła na sobie jego ręce, jedna dotykała jej uda, druga wędrowała z jej policzka na jej talie. Gładził ją ręką po całym ciele. Jego pocałunki nie tylko były mocne do bólu, ale też bardzo łapczywe. Jakby chłopak bał się, że za niedługo wszystko to się skończy. Jego uścisk również był stalowy.
  - Co? - spytał się cicho.
            Spojrzał jej w oczy. Hermiona wyglądała cudownie, aż go oszołomiło. Śliczna dziewczyna, na dodatek taka mądra.
  - Masz zamiar to zrobić? To znaczy - speszyła się trochę. - Może lepiej w sypialni?
            Draco pokręcił głową. Za bardzo wnika w szczegóły, niech da się trochę ponieść. Chciał znów ją pocałować, ale przypomniała się mu dyskoteka. Miona bardzo dała się wtedy ponieść, chciała się z nim przespać, ale się nie zgodził. Ale ona i tak myśli, że tak spędzili tamtą noc, okłamał ją i okłamuje nadal.
  - Moje dziewictwo i tak zabrałeś więc nie ma żadnej różnicy.
            Dziewczyna po raz kolejny pocałowała blondyna. Nie chciała słuchać rozsądku. To co jej zrobił było niedopuszczalne, ale żadne ostrzegawcze sygnały teraz do niej nie docierały. Chciała być tylko z nim.
  - Nie - powiedział Draco.
  - Co znowu nie? - spytała z uśmiechem.
            Ślizgon był bardzo poważny, powoli i delikatnie puścił Hermione i usiadł na kanapie.
   - O co chodzi?
  - Hermiona - powiedział ze spokojem.
            Dziewczyna zrobiła zdziwioną minę. Nie rozumiała teraz blondyna, o co mu tak naprawdę chodzi? Co się nagle stało? W jednej chwili tak namiętnie całuje ją i obala na kanapę, ona zaraz po tym proponuje mu coś więcej, a on nagle zmienia zdanie.
  - Nie chcesz mnie bo już dostałeś to co chcesz? Nie chcesz bo tym razem nie jestem pijana?
            Te słowa tylko go rozzłościły. Chwycił ją za obie ręce, znów położył się na niej i trzymał ją mocno.
  - Możesz się zamknąć?
  - No to o co ci chodzi? Lubisz robić to tylko z dziewicami?!
  - Hermiona!
            Dziewczyna w końcu się uciszyła. Po prostu chciała wiedzieć o co mu chodzi. To stawało się już męczące.
  - Nie spaliśmy ze sobą - oznajmił.
            Miona otworzyła usta ze zdziwienia. Nie mogła wydusić z siebie ani słowa.
  - Przepraszam, że nie powiedziałem ci prawdy.
  - Ale jak to?
  - No normalnie.
            Wstał, chwycił ją za rękę i pociągnął za sobą.
  - Użyj zaklęcia legilimens.
  - Oszalałeś, czy co?!
  - Zrób to! - krzyknął Draco.
            Hermiona wzięła swoją różdżkę do ręki. Cała się trzęsła, ale nie wiedziała dlaczego. Czy to dlatego, że boi się rzucić takie zaklęcie, czy może dlatego, że mówi prawdę?
            Draco po raz kolejny ją okłamał. A już mu prawie zaufała.
  - Zrób to - zalegał chłopak.
            W jego oczach nie było nic widać. Nie wyrażał żadnych uczuć oprócz zdecydowania i złości. Hermionie trzęsła się ręka, w oczach pojawiły się łzy.
  - Nie mogę - wyszeptała.
            Napotkała jednak wzrok Dracona. Nie miał teraz co do niej współczucia. Wciąż nalegał na to, a ona pod presją czuła, że nie da rady. Jednak nie ma wyjścia, on nie zmieni zdania.
  - Leg.... Legilimens!
            Przed oczami Hermiony zaczęły przenikać różne obrazy. To była ona! Widziała siebie! Kiedy pierwszy raz spotkała Dracona, kiedy obrażał ją.
            Tutaj nazwał ją szlamą.
            Później pojawił się obraz kiedy go uderzyła.
            Kolejne wspomnienia o niej pojawiały się przed jej oczami. Draco miał z nią tyle wspomnień, ale wszystkie były złe. Noc dyskoteki. Hermiona właśnie szła z blondynem do pokoju. Kiedy widziała przed sobą ten obraz, cały czas miała oczekiwania, że za chwile zobaczy co robiła z Draconem. Myślała, że może w końcu przypomni sobie wszystko.
            Naprawdę! To prawda! Oni nie spali ze sobą, to ona tego pragnęła, ale Draco jej odmówił. Zachował się bardzo porządnie, kiedy ona była pijana. Ale on też był, to czemu jej nie wykorzystał? Czyli jednak Draco miał racje mówiąc, że wcześniej ją okłamał. Okłamywał ją mówiąc, że straciła z nim dziewictwo.
            Obraz wspomnień został przerwany przez chłopaka. Miona znów zobaczyła go przed oczami, stała z wyciągnięta różdżką.
  - Malfoy! Jak mogłeś!? - w jej głosie słychać było ogromny żal.
  - No przepraszam, nie chciałem.
  - O ja myślę, że chciałeś! Jeszcze używałeś tego kłamstwa przeciwko mnie!
  - Przepraszam!
  - A mnie to nie obchodzi!
            Podeszła do niego, wrogim spojrzeniem się mu przypatrywała. Był zdezorientowany, ale również odrobinę przestraszony.
  - Jak to? To co teraz było nic dla ciebie nie znaczy?!
            Chwycił ją za rękę, ale ona od razu ją wyrwała. Nie chciała nawet na niego teraz patrzeć.
  - Nie dotykaj mnie nawet!
  - Czyli nie znaczy?
  - Wynocha!
  - Miona...
  - Wynocha!!!
            Spojrzał na nią po raz kolejny, ale uznał, że najlepiej jest się teraz wycofać. Wyszedł z jej mieszkania, a ona została sama.
            Pobiegła do sypialni, rzuciła się na łóżko i zaczęła płakać. Musi od nowa wszystko sobie przemyśleć. Co dalej będzie? Jutro zaczyna pracę, więc to może ją trochę wybije ze strasznych wspomnień.


7 komentarzy:

  1. Boziuu cudowny ♥
    tyle jestem w stanie powiedziec :D
    nieoczekiwana końcówka xd czekam na więcej ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co prawda przeczytałam tylko jeden rozdział, bo natrafiłam na Twojego bloga całkiem przypadkiem, ale ten jeden rozdział doprowadził do tego, że cofnę się wstecz i przeczytam resztę. Gratuluję.
    Ciekawa jestem rozwojów wypadków i czy Hermiona pogodzi się z Draco. Pewnie tak, ale mimo wszystko :D
    Zapraszam do mnie ;D
    http://hogwardzki-trojkat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. genialne! Wszystko od początku przeczytałam, od dziś jestem na bieżąco!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedy nowy rozdział ? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, przeczytałam dziś wszystkie rozdziały i stwierdzam, że bardzo fajnie piszesz. Trochę tylko nie zrozumiałam reakcji Hermiony :c Tak czy siak, masz talent! Pisz dalej, życzę weny.
    dramione-something-real.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny <3
    dramione-teatr-uczuc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!